TOŻSAMOŚĆ W LITERATURZE PRZEDMIOTU.

TOŻSAMOŚĆ W LITERATURZE PRZEDMIOTU.

Zdjęcie autorstwa Anna Shvets z Pexels

Celem niniejszego opracowania jest syntetyczne zarysowanie różnych koncepcji tożsamości, charakterystycznych dla najbardziej znanych teorii psychologicznych, aby móc w sposób szkicowy zasygnalizować aktualny stan tego zagadnienia.
W kontakcie ze światem współczesnym człowiek staje wobec konieczności odkrywania i respektowania własnej tożsamości tym bardziej, im intensywniej doświadcza relatywizowania czy w ogóle pomijania norm, wartości oraz podstawowych zasad postępowania, charakterystycznych dla niego i dla jego środowiska społecznego, kulturowego czy religijnego. W tej sytuacji nie dziwi, że problem ludzkiej tożsamości znajduje istotne miejsce w naukach teologicznych, filozoficznych i humanistycznych. Poszukiwanie struktur, które integrują zachowanie jednostki oraz określają jej tożsamość, znajduje się także w centrum zainteresowania głównych kierunków i szkół psychologicznych.
Analizując literaturę przedmiotu dotyczącą ludzkiej tożsamości należy stwierdzić, iż istnieje wieloznaczność i nieprecyzyjność terminologiczna w tym względzie. Dla przykładu H.Maslow traktuje jako synonimy takie pojęcia jak: tożsamość, indywidualność, prawdziwe „ja”, samorealizacja, itd. Z kolei E.Goffman podkreśla, iż tożsamość ludzka nie jest zjawiskiem jednorodnym i jednowymiarowym, lecz obejmuje wiele aspektów strukturalnych. Można ją bowiem analizować zarówno w wymiarze subiektywnego doświadczenia (poczucie tożsamości), jak też w wymiarze treściowym. W tym ostatnim aspekcie Goffman wyróżnia tożsamość prywatną, tożsamość społeczną oraz tożsamość subiektywną (ja-tożsamość). Jeszcze bardziej rozbudowaną koncepcję strukturalną tożsamości proponuje A.Cencini . Według tego Autora należy wyróżnić pięć warstw strukturalnych ludzkiej tożsamości: tożsamość somatyczną, psychiczną, ontologiczną, metapsychiczną oraz tożsamość metasomatyczną. Odwołując się do tej ostatniej koncepcji, można stwierdzić, że najprostszym i najbardziej spontanicznie doświadczanym wymiarem ludzkiej tożsamości, jest tożsamość fizyczno-somatyczna. Człowiek normalnie funkcjonujący psychicznie jest w nieustannym kontakcie z własnym ciałem oraz uświadamia sobie swoje specyficzne cechy i zdolności fizyczne, a także własne stany fizjologiczne (Dziewiecki, 1999, s.1)Continue reading

Sens cierpienia

Sens cierpienia

„I cierpienie musi mieć sens, cierpienie jest przecież nierozłączną częścią życia, tak samo jak los i śmierć. Bez cierpienia i śmierci życie człowieka nie może osiągnąć pełni”

Zdjęcie autorstwa Thiago Matos z Pexels

Zacznę od sprawy pozornie dość oczywistej. Najczęściej przyjmowanym przekonaniem jest uznanie, iż cierpienie jest złem, a nawet, że zachodzi tożsamość pomiędzy cierpieniem a złem. Jak się wydaje, w filozofii bliskie temu są poglądy utylitarystów. Jednakże oczywiście taka tożsamość nie zachodzi. Przede wszystkim w tych systemach filozoficznych, w których wartości moralne wyznaczają pojęcia dobra i zła, o cierpieniu może w ogóle nie być mowy — tak jest np. w etyce Kantowskiej. Zresztą wiele norm moralnych nie wiąże się, w każdym razie bezpośrednio, z jakikolwiek cierpieniem. Dotyczy to np. rygorystycznych zasad określających życie seksualne. Także takie “grzechy główne”, jak kłamstwo czy lenistwo wcale nie muszą przysparzać cierpienia. Z kolei nie każde cierpienie jest złe (np. dolegliwości wynikłe ze świadomie przyjętej ascezy czy treningu sportowego, cierpienie jako sygnał choroby czy uszkodzenia organizmu), można też uznać, że żadne cierpienie nie jest złem, jeśli jego ostateczną przyczyną jest decyzja Boga. Wreszcie można też twierdzić, że cierpienie jest dobrem.Continue reading

Przemoc w szkole

Przemoc w szkole

(różne jej oblicza, przyczyny powstawania, oraz środki zaradcze)

Zdjęcie autorstwa Yan Krukov z Pexels

Szkoła od początku swego istnienia wzbudzała zarówno emocje pozytywne jak i negatywne. Zakładała bowiem możliwość przekazywania uczniom wiedzy, rozwijania ich zainteresowań , ale także jest miejscem, w którym następuje coraz większa brutalizacja. Amerykańskie dane wskazują, że co naj­mniej połowa uczniów staje się ofiarami fizy­cznych ataków ze strony kolegów, zaś 30% jest ofiarami rabunku’. Fontana podkreśla, że jeśli uwzględni się również drobne incydenty, to 68% dzieci doznaje przemocy ze strony rówieśników.

Polskie badania dowodzą wyraźnej brutalizacji środowiska szkolnego i wzrostu agresji fizycznej, psychicznej i seksualnej uczniów wo­bec kolegów. Uzyskane dane sugerują, że wraz z wiekiem uczniów następuje brutalizacja i „specjalizacja” przemocy oraz tendencja do utajnie­nia przed nauczycielami takich zachowań.

Z badań wynika, że uczniowie najbardziej boją się w szkole agresywnych i brutalnych zachowań kolegów. Badania prowadzone w Wielkiej Brytanii wskazują, że w większości przypadków znęcanie się trwa przynajmniej rok I dotyczy uczniów pozostających w tej samej lub równoległej klasie. Znęcającymi się z reguły są dzieci u kilka miesięcy starsze od swoich ofiar.

Płeć jest zmienną istotnie różnicującą za­równo tych, którzy dokonują przemocy, jak i ofia­ry przemocy. Wśród chłopców jest trzy razy wię­cej znęcających się niż wśród dziewcząt i dwa razy tyle ofiar. Chłopcy wybierają na swoje ofia­ry zarówno kolegów, jak i koleżanki, natomiast dziewczęta znęcają się zwykle nad innymi dziewczętami. Znęcanie się wśród dziewcząt polega na ogół na wykluczeniu koleżanki z grupy i oczernianiu jej, zaś przemoc chłopców przy­biera różne formy agresji fizycznej. Tatom i Merbert” podkreślają, iż niepewność, ostrożność, brak poczucia bez­pieczeństwa oraz wrażliwość i mała aktywność (spokój) są u ofiar wyższe od normy. Olweus w oparciu o badania młodzieży norweskiej stwierdza, że dzieci będące przysłowiowymi „kozłami ofiarnymi” maja na ogól dobre relacje z rodzicami. Jednak postawy ich rodziców mocna określić jako niewłaściwe x racji nad­miernej opiekuńczości. Większość ofiar to dzieci słabsze fizycznie, którym trudniej się bronić. Na ogół są to uczniowie mało popularni zarówno wśród rówieśników, jak i wśród nauczycieli. Są oni izolowani w grupie rówieśniczej, co może zaniżać ich i tak niezbyt dobry obraz siebie i ugruntowywać w przekonaniu, że zasługują na złe traktowanie. Prawdopodobnie ten psycholo­giczny mechanizm oraz lęk przed zemstą są powodem tak rzadkich skarg dręczonych dzieci oraz prób szukania pomocy lub wsparcia.Continue reading